NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA
Dzieci Moje, Malutkie Moje, Wasze modlitwy głęboko Mną poruszają; oto jest tu wielki plan zbawienia dusz. Ta Grota będzie punktem odniesienia dla całej Sycylii; Palermo jako pierwsze zostanie nawrócone, wiele znaków poprzez Świętych Najświętszej Trójcy zostało już udzielonych na ich nawrócenie. Naiwność jest często zwodzona przez zło; modlitwa jest jedyną bronią, by powstrzymać zło. On mąci Wasze umysły; jest przebieglejszy niż możecie sobie wyobrazić; zasłania Wasze oczy zasłoną wątpliwości i pychy. Władze wewnątrz Kościoła dały wolną rękę złu; dlatego Bóg Ojciec Wszechmogący , poprzez swoje plany, zawsze wyjawia prawdę; to miejsce wkrótce zostanie poznane; każdy, kto wejdzie do tej Groty, otrzyma wielkie znaki Mojej obecności; a w niedalekiej przyszłości Mój posąg powróci, aby czynić cuda w tej Grocie, gdyż tak postanowił Bóg Ojciec Wszechmogący.
Duch Święty zawsze działa; On nie ma czasu, ponieważ istniał od zawsze. Zawsze prowadził wybranych, aby realizowali plany Niebios. Wy, Dzieci Moje, jesteście tutaj z Mojej woli; modliłam się za każdego z Was, nawet za wielu tych, których tu nie ma, ponieważ nie pozwolili sobie na kierowanie się sercem.
Dzięki dzisiejszej misji Księga zostanie ukończona; wy również musicie poświęcić swój czas, aby nieść dalej to, co wam przekazałem. Tajemnice tej Groty nie dobiegły końca; napiszecie drugą księgę, w której będzie można przeczytać wszystkie tajemnice objawione tutaj — z każdej epoki — a to, co wam mówię, stanie się coraz jaśniejsze. Musicie wytrwać i przede wszystkim wierzyć. Ci, którzy postawili stopę w tej Grocie z otwartym sercem, zmienili swoje życie, tak jak Mój syn św. Antoni z Padwy , który jest tutaj i teraz przemówi do was.
On głosił tu słowo, a dziś uczyni to wam i wezwie niektórych z was po imieniu; dlatego, Moje dzieci, módlcie się w swoich sercach.
ŚWIĘTY ANTONI
Mała dusza Vito zniknęła; znalazłem się tutaj sam w tej skromnej jaskini. Szukałem schronienia, ale w tej samej jaskini zobaczyłem kobietę i zapytałem ją: „Kobieto, co tu robisz? Szukasz schronienia przed burzą?”. Odpowiedziała: „Fernando, nie. Chciałem, żebyś tu był”. Zacząłem się bać; ona znała moje imię, a ja nie wiedziałem, kim ona jest. Cofnąłem się o krok, a potem powiedziałem do niej: „Kobieto, skąd znasz Moje imię?”. Odpowiedziała: „Fernando, jestem twoją matką. Dzisiaj ujrzałeś tajemnicę Nieba własnymi oczami”.
Wszystko, co wam mówię — dla tych, którzy mają czyste serca i wierzą we to wszystko z taką wytrwałością — pozwala im doświadczyć dokładnie tych samych chwil, których ja doświadczyłem w tym miejscu. Zamknijcie oczy i dajcie się ponieść.
Byłem bardzo szczęśliwy, ale wciąż się bałem. Otaczało ją jasne światło — to samo światło, które osuszyło Moją tunikę; nie byłem już mokry. Miała na sobie żółtą przepaskę i świetlisty, żółty płaszcz, była promienna. Powiedziała do mnie: „Fernando, otrzymasz imię Antonio, Antonio z Padwy. ” Ale nie zrozumiałem; wciąż powtarzała mi: „Tajemnice Boga są nieskończone”. Gdy tylko odwróciłem się, by spojrzeć na zewnątrz jaskini, zobaczyłem zbliżającego się do mnie węża, ale nie mógł wejść do środka. Próbował wszelkimi sposobami — wspinając się po skale, zsuwając, pełznąc — ale nie mógł wejść. Gdy tylko odwróciłem się z powrotem ku Matce Bożej, nie była już taka sama; wyglądała dokładnie tak, jak jest przedstawiona na obrazie — była Madonną del Ponte . W duchu zastanawiałem się: „Ale jak?”. Tak jak wcześniej, jaśniała jasnym światłem — Jej żółty płaszcz lśnił niczym słońce — a teraz spoczywała na zwykłej skale w niebieskim płaszczu. Powiedziała do mnie: „Antonio, nie zadawaj zbyt wielu pytań; Ja jestem twoją Matką, Królową całego świata ”. Odpowiedziałem Jej: „Dlaczego wąż nie może wejść?”. Odpowiedziała: „Antonio, tam gdzie obecna jest Najświętsza Trójca , zło nie może wejść; ta jaskinia jest chroniona przez Archaniołów ; nic nie może przeszkodzić planowi Boga , nawet temu wężowi posłanemu przez anioła zła”. Zło ma ukrytą naturę; przybiera postać wszystkiego, co podoba się człowiekowi i sprawia mu przyjemność, a on staje się uległy wobec złego, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zapytałem więc: „Jak powinienem się zachowywać w takich sytuacjach?”. Powiedziała mi: „Antonio, będziesz lekarzem — lekarzem dusz. Musisz głosić im Słowo do ich serc, prowadząc je do nawrócenia. Stąd rozpocznie się twoje własne nawrócenie i otrzymasz wiele znaków Mojej obecności”.
Są tu wśród nas bracia i siostry, których duchy potrzebują uzdrowienia.
Gdy tylko się odwróciłam, szukałam tej pięknej kobiety; nie mogłam dostrzec, gdzie Ona jest ani gdzie stała. Zostawiła mi niebieski różaniec; nagle burza ustała, wróciło światło i znów mogłam usłyszeć mojego małego osiołka oraz okrzyki Calogero. „Fernando! Fernando! Gdzie jesteś?” Odnalazł mnie i powiedział: „Szukałem cię na zewnątrz, a ty tu sobie siedzisz w chłodzie? Tak to robisz?” Zacząłem się śmiać, a potem on również.
Zjedliśmy trochę chleba, wypiliśmy trochę wody i wyruszyliśmy dalej. Moim nowym celem i nową misją stało się tutaj moje nawrócenie, więc skierowałem się do Padwy, gdzie miałem spotkać franciszkanina imieniem Francesco , i tak wyruszyłem w podróż ku tej ziemi.
NAJŚWIĘTSZA PANNA MARYJA
Moje dzieci, wielu z was bardzo silnie czuje Moją obecność; te znaki dadzą wam siłę, by wierzyć i wytrwać, nawet jeśli w tej chwili wasza radość nie jest pełna. Wielu z was pragnęło i prosiło o wezwanie; Najświętsza Trójca kocha was wszystkich bez wyjątku. Zaufajcie temu i całujcie ziemię, po której stąpacie, gdyż pewnego dnia cuda, które tu się wydarzą, będą zbyt liczne, by je zliczyć.
Kocham cię, kocham cię, kocham cię — to ciepło, dreszcze, ciężkość w głowie — to obecność Ducha Świętego. Bądźcie tego pewni, Moje dzieci.
Teraz wszyscy wstąpcie i uściskajcie się nawzajem, tak jak czynili to Święci , gdy żyli na tym świecie.
Dzisiaj ta Misja również dobiegła końca; muszę was teraz opuścić. Przesyłam wam pocałunek i błogosławię was wszystkich, Moje dzieci, w imię Ojca , Syna i Ducha Świętego.
Szalom! Pokój, moje dzieci.